Wojna Piastów dla Wrocławia

Na drugi mecz rundy wiosennej do Nowej Rudy zespół Piast Żerniki jechał podbudowany zwycięstwem domowym z Nysą Kłodzko. Sobotni rywal Wrocławian znajdował się w identycznej sytuacji jak wspomniana wcześniej Nysa. Piast Nowa Ruda rozpaczliwie broni się przed spadkiem z IV ligi i potrzebuje punktów jak tlenu. Nikt nie wątpił więc, że przed zawodnikami Marka Kowalczyka stoi nie lada zadanie, przywieść z trudnego terenu komplet punktów.
Wyjściowa jedenastka Piasta prezentowała się identycznie jak przed tygodniem. Przed Guździołem wybiegli Głęboki, Łuczkiewicz i Nowicki. W pomocy Szewczyk, Mikuś, Pikulicki, Telatyński i Taranek, a w ataku Antonio Moll z Kowalczykiem.
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Piasta. Już w ósmej minucie Antonio pięknym krosowym podaniem puścił w bój doświadczonego kolegę z ataku. Kowalczyk przegrał jednak pojedynek sam na sam z Kokotem. Od pierwszej minuty gospodarze cofnęli się na własną połowę zostawiając miejsce na rozgrywanie piłki obrońcom Piasta. Gdy tylko jednak nadarzała się taka możliwość piłkarze z Nowej Rudy próbowali szybkimi kontrami zagrozić bramce Guździoła.
Przewaga Piasta skutkowała spora ilością stałych fragmentów gry. Szczególnie rzuty rożne bite z lewej strony przez Macieja Kowalczyka siały wiele zamieszania pod bramką gospodarzy. I właśnie po jednym z takich dośrodkowań padła pierwsza bramka w meczu. W 29 minucie doświadczony napastnik Piasta nadał piłce taką rotację, że rozpaczliwie interweniujący golkiper z Nowej Rudy wbił sobie futbolówkę do własnej bramki.
Nie minęło pięć kolejnych minut, a na tablicy wyników mieliśmy już wynik 2:0. Po kolejnym dośrodkowaniu Kowalczyka piłka trafiła pod nogi Antonio, który na spółkę z obrońcą rywala wpakował ją po raz drugi do bramki Kokota.
W 40 minucie powinno być 3:0 jednak Antonio minimalnie przestrzelił. W tym czasie gospodarze zaatakowali nieco śmielej. W 41 minucie nieporozumienie Nowickiego z Guździołem powinien wykorzystać napastnik z Nowej Rudy. Mimo wyśmienitej okazji wynik nie zmienił się jednak i na przerwę oba zespoły schodziły przy dwubramkowym prowadzeniu Piasta.
Druga połowa miała podobny przebieg aż do 59 minuty. Wtedy to Taranek w niegroźnej sytuacji przewrócił się w narożniku pola karnego. Wykorzystał to napastnik gospodarzy, który momentalnie znalazł się pod młodym skrzydłowym, a sędzia nie zawahał się wskazać na jedenasty metr. Kiedy rzut karny został pewnie wykorzystany stało się jasnym, że Piast Nowa Ruda dostanie wiatru w żagle.
Co prawda trzy minuty po straconej bramce Telatyński powinien zdobyć trzeciego gola dla Piasta jednak w sytuacji sam na sam nie zdołał minąć bramkarza z Nowej Rudy.
Gospodarze natomiast natarli z furią stwarzając pod bramką Guździoła kilkukrotnie spore zagrożenie. W zespole Piasta nastąpiły zmiany. Najpierw trener Kowalczyk zamienił obu napastników na świeżych piłkarzy, którzy mieli przytrzymać piłkę na połowie przeciwnika. Kowalczyka i Antonio zmienili Czerwiński i Tylka. I rzeczywiście obaj gracze wnieśli spore ożywienie w poczynania ofensywne Piasta jednak żadna ze stworzonych przez nich sytuacji nie została zamieniona na gola. A kilka z nich było naprawdę wyśmienitych.
Trwała jednak wymiana ciosów ponieważ gospodarze również postawili wszystko na jedną kartę. W międzyczasie gra bardzo się zaostrzyła. Z powodu kontuzji boisko opuścić musieli Taranek, Szewczyk i Pikulicki. W ich miejsce trener Wrocławian desygnował do gry Makara, Bicza i Tomasiuka.
W samej końcówce gospodarze dwukrotnie mogli doprowadzić do wyrównania jednak strzały napastników z Nowej Rudy mijały bramkę Guździoła. Mimo że arbiter główny doliczył do regulaminowego czasu gry pięć minut Piast utrzymał korzystny wynik i pokonał drużynę z Nowej Rudy 2:1.
Trzy punkty pojechały więc wraz z piłkarzami z Osinieckiej do Wrocławia. Podopieczni Kowalczyka notują udany start rundy wiosennej. Za tydzień do Wrocławia przyjedzie kolejna ekipa broniąca się przed spadkiem Orzeł Ząbkowice Śl. Zapowiada się więc kolejny mecz o trzy punkty. Wszystkich kibiców zapraszamy serdecznie w sobotę na obiekt przy ul. Osinieckiej 9. Mecz z Orłem rozpocznie się o godz. 16.00, a wcześniej na boisko wybiegną najmłodsi adepci Akademii Piłkarskiej Piast. Zapraszamy.