Piast gromi Nysę - Twierdza Wrocław niezdobyta

W XXI kolejce Piast Wrocław Żerniki bez większych problemów rozprawił się z Nysą Kłodzko wygrywając gładko 5:1. To szósty kolejny wygrany mecz Piasta przed własną publicznością. Wrocławianie wyrastają na prawdziwych rycerzy wiosny. W pięciu dotychczasowych spotkaniach żółto - czarni zdobyli 13 z piętnastu możliwych punktów.
Sobotnie zwycięstwo Wrocławian ani przez chwilę nie było zagrożone. Piast na samym początku meczu zdobył za sprawą Czerwińskiego i Łuczkiewicza dwie bramki i dalej kontrolował już przebieg meczu. Jedyną bramkę dla Nysy Kłodzko strzelił w 25 minucie Sula Ayinla, choć dobitka z najbliższej odległości była raczej prezentem od gospodarzy, niż zorganizowaną akcją gości. Kiedy na trafienie napastnika gości w 35 minucie meczu odpowiedział Maciej Kowalczyk, Nysa zupełnie się pogubiła. Piast powinien zdobyć kolejne bramki jednak najpierw Czerwiński w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza gości, a chwilę później po prześlicznym strzale z rzutu wolnego Adama Samca piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką bramki Nysy. Ostatecznie jednak gospodarze dobili rywala tuż przed przerwą kiedy to ponownie na listę strzelców wpisał się Mateusz Czerwiński.
Punkty zostały więc rozdane w pierwszej połowie spotkania, a szybkie rozstrzygnięcie meczu nieco rozczarowało licznie przybyłą na stadion Piasta Żerniki publiczność. Druga połowa spotkania okazała się raczej bezbarwna. Piast ewidentnie oszczędzał siły na sobotni mecz z Polonią Trzebnica i do 80 minuty kibice nie byli świadkami żadnej spektakularnej sytuacji, która by pobudziła reakcję tłumu. Między 45 a 75 minutą meczu na boisku zameldowało się sześciu kolejnych zawodników Piasta, i dopiero, kiedy ostatnia zmiana zakończyła okres transformacji, Piast znów zaczął stwarzać groźne sytuacje pod bramką Nysy. Ostatecznie gospodarze wykorzystali tylko jedną z wielu dogodnych okazji, a strzelcem piątej bramki dla Wrocławian okazał się wychowanek Piasta Żerniki, który przejął opaskę kapitańską po Adamie Samcu - Kuba Myka.
Pomimo meczu rozgrywanego w środku tygodnia na trybunach wrocławskiego stadionu ponownie zgromadziło się grubo ponad 200 osób. Zainteresowanie grą żółto-czarnych wciąż rośnie, a osiągane wyniki najwyraźniej świadczą o tym, że kierunek jaki przyjęli działacze klubu jest właściwy.
Najbliższe ligowe spotkanie drużyna Piasta rozegra już za trzy dni w Trzebnicy. Będzie to kolejna, ciężka walka o ligowy byt. Niemniej jednak, tym razem to piłkarze z Osinieckiej jadą do Trzebnicy jako drużyna z górnej części tabeli. Znając jednak zespół Polonii, sobotnia batalia z zespołem dowodzonym przez duet Krzysztofów: Ostrowskiego i Ulatowskiego, na pewno będzie dla młodych piłkarzy Piasta dużym wyzwaniem. Miejmy nadzieję, że zespół z Osinieckiej zagra jednak na miarę swoich możliwości, a wspaniała wiosenna passa będzie dalej trwała. Wszystkich kibiców zapraszamy już dziś na spotkanie Polonie Trzebnica - Piast Żerniki dnia 21.04 o godz. 17.00 w Trzebnicy!