Foto - Higiena za mocna, ale są pozytywy!

Piast przegrał z Foto Higieną Gać 0:3 w trzecim meczu sparingowym przygotowującym drużynę Marka Kowalczyka do sezonu 2018/2019. Pomimo dosyć wyraźnej przegranej piłkarzom Piasta należą się brawa, szczególnie za pierwszą połowę meczu.
Faworytem spotkania byli oczywiście gospodarze, którzy po awansie do III ligi wzmocnili zespół kilkoma piłkarzami bardzo wysokiej klasy. Najbardziej we znaki wdał się młodym piłkarzom Piasta Marek Gancarczyk, który w pierwszej połowie kilkukrotnie wykazał się najwyższym kunsztem, a bramkę, jaką ten piłkarz zdobył w 41 minucie, należy określić jako "stadiony świata".
A jednak Piast po bardzo nerwowym początku od 15 minuty meczu był równorzędnym rywalem dla faworyzowanej Foto Higieny. Pikulicki, Kowalczyk i Mikuś opanowali nawet na dłuższą chwilę środek boiska powodując, że to Wrocławianie osiągnęli optyczną przewagę, stwarzając groźne sytuacje pod bramką Gaci. Nieźle radzili sobie skrzydłowi Piasta. Zarówno Szewczyk, jak i Napieralski kilkukrotnie przedarli się pod bramkę gospodarzy. Niestety żadna z ich akcji nie zakończyła się bramką dla gości. Gol padł za to dla Foto Higieny. Wspomniany już wcześniej Marek Gancarczyk, najpierw okrutnie zakręcił obrońcami Piasta, by ostatecznie posłać potężną bombę w okienko bramki Guździoła. Sympatyczny golkiper ze Skałki w prześlicznej paradzie sięgnął nawet futbolówkę, jednak strzał Gancarczyka był na tyle silny, że przełamał rękę bramkarza z Osinieckiej.
Pomimo że do przerwy Piast przegrywał 0:1 trener Kowalczyk mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Wrocławianie szczególnie dobrze wyglądali w aspektach fizycznych i motorycznych, a agresywna obrona i szybkie przejście do ataku z pewnością zaskoczyły niejednego kibica miejscowych.
W drugiej części meczu w zespole Piasta na placu gry pozostali jedynie Szewczyk i Guździoł. W szeregach gospodarzy również nastąpiło siedem zmian jednak jak się okazało to zmiennicy gospodarzy wnieśli na murawę więcej jakości i druga połowa przebiegała pod dyktando Foto - Higieny. W 60 minucie drugą bramkę dla Gaci zdobył drugi z braci Gancarczyków Janusz. Po indywidualnym dryblingu i zejściu do środka były reprezentant Polski mocnym strzałem w długi róg nie dał szans Guździołowi na choćby próbę interwencji.
W ostatnim kwadransie oba zespoły zaczęły popełniać błędy w defensywie, a gra, niczym w tenisie, przenosiła się z jednej połowy na drugą w tempie ekspresowym. Piast miał kilka sytuacji do zdobycia honorowej bramki, a najlepszej z nich nie wykorzystał testowany napastnik, który w sytuacji sam na sam uderzył zbyt lekko i bramkarz Foto Higieny nie miał problemów z interwencją.
Ostatnie słowo należało już jednak do gospodarzy. Na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem po serii błędów w obronie Piasta, Gać przypieczętowała swoje zwycięstwo trzecią bramką.
Wygrana gospodarzy jest jak najbardziej zasłużona, jednak młodzi piłkarze z Żernik pokazali, szczególnie w pierwszej połowie, że zespół jest na dobrej drodze do osiągnięcia zakładanego przed ligą poziomu. Już w środę Piast zmierzy się z Parasolem Wrocław w czwartym meczu kontrolnym. Spotkanie zaplanowano na godzinę 18, a miejsce zostanie określone w poniedziałek. Być może będzie to boisko Piasta, które dzięki pracy wspaniałych ludzi zaczyna spełniać wymogi najlepszych płyt w regionie.
Za tydzień Piast rozegra ostatni mecz towarzyski. Rywalem Wrocławian będzie były ligowy rywal Wiwa Goszcz.